Bouldering – fotografujemy z Ziutką w Klubie Jaskiniowym

Za Wikipedią: Bouldering (z ang. boulder – głaz) – wspinaczka po zazwyczaj wolnostojących, kilkumetrowych blokach skalnych bez użycia asekuracji liną. Sportowy charakter boulderingu wiąże się z częstymi, zazwyczaj niekontrolowanymi odpadnięciami od skały, stąd też podstawową metodą asekuracji jest stosowanie tzw. crashpadów, czyli przenośnych materaców oraz pomoc tzw. spottera, czyli partnera, który pomaga w kontrolowaniu lotu, zabezpieczając górną część ciała przed bezpośrednim uderzeniem o ziemię.

Zadzwonił Budyń z zajawką o zawodach. Plany na dziś straciły zupełnie na aktualności, zabraliśmy więc z Ziutką graty i pojechaliśmy do Klubu popstrykać wariatów łażących po ścianach. Wszechobecna, unosząca się w powietrzu magnezja, połamane posklejane palce, powybijane barki… Moje dziecko odnalazło się doskonale – fotograficznie – bo ganiała z aparatem, a od kiedy dwa lata temu pierwszy raz wdrapała się na skałkę w Pełcznicy, na samo wspomnienie o wspinaniu się podskakuje z radości…

***

2049 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

6 Comments

  1. Odpowiedz
    KrzychL 11 grudnia 2011

    Rewelacyjne zdjęcia!!!!

  2. Odpowiedz
    Bartek 11 grudnia 2011

    Świetne fotki młodej fotografki, która stawia wieelkie kroki na drodze do sukcesu w swojej pięknej pasji, którą zaraził ją tata. Dobry nauczyciel, będący dla niej wsparciem to podstawa sukcesu, który z dodatkiem jej zwariowanego błysku w oku i energii zaprowadzi Ziutę do dopełnienia celu. 😉

    Oby tak dalej Młoda 😉

  3. Odpowiedz
    raV 11 grudnia 2011

    Joasiu oby tak dalej 🙂 Niedługo wszystkie fotki będziesz za tatę robić 🙂 Działaj śmiało i słuchaj rad ojca a cały fotograficzny świat będziesz mieć u stóp 🙂

  4. Odpowiedz
    Beata (Świdnica) 11 grudnia 2011

    Ziutko, oby tak dalej. Zadaj kłam powszechnej opinii, że blond włosy to tylko fiu-bździu w głowie. Twoje blond włoski ukrywają pod sobą wielki, wielki talent. Albo przynajmniej jego słodką obietnicę. Ja Tobie, kochanie, będę sumiennie kibicować.

  5. Odpowiedz
    Czarownice z Łysej Góry:-) 12 grudnia 2011

    HA! Wydało się KTO tak naprawdę za obiektywem stoi!Joanna Zych – to brzmi dumnie!Co tu dużo pisać… zrobić takie fotki potrafi tylko wprawiony profesjonalista:-)))). Ciesz się Jacku póki możesz.. konkurencja, nie śpi, konkurencja czyha, konkurencja DORASTA :-))))))). Ukłony dla Szanownej Fotografki!

  6. Odpowiedz
    adek 21 grudnia 2011

    hm… zdjęcia są super:) i tak mało powiedziane:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *