Wielki wódz Roześmiana Twarz – Artur Andrus

Odnalazłem tę fotografię robiąc porządki noworoczne w archiwum. Wielki wódz Apaczów Roześmiana Twarz – czyli Artur Andrus.

To My! Do niedawna seksowni,
Najprzystojniejsi na świecie…
Karnet na basen i do siłowni
Zgubiliśmy przy bufecie.
To My! Naśladowcy huzarów…
Pędzący z prędkością gromu
Tylko, że czasem bez okularów
Nie można trafić do domu.
To Nam! W głębokim ukryciu
Zza przygryzionych mocno warg
Wyrwie się prawda o życiu
Zestaw żałosnych skarg.

To nic! Że nas mają w pogardzie!
Kolego! Do góry głowa!
To sztuczne zęby gryzą najbardziej,
A włosy można farbować!
To Nam! Z ramieniem na duszy
Uda się stworzyć zwarty szyk,
Strzelanie w krzyżu zagłuszy
Głośny, radosny krzyk:

Koledzy! Było jak było!
Koledzy! Równać czwórkami!
Druga młodość i trzecia miłość
Koledzy! Jeszcze przed nami…
Koledzy! Walka zaczęta!
A bój koledzy jest srogi…
Młodzi stąpają nam po piętach!
Podstawmy im nogi!

Jak potknie się szczeniak,
To cap go za dziób!
Nie godzien całować
Naszych starczych stóp!

Artur Andrus na scenie podczas festiwaui Gitarą i piórem. Karpacz, sierpień 2013. Fot. Jacek Zych. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Artur Andrus na scenie podczas festiwaui Gitarą i piórem. Karpacz, sierpień 2013. Fot. Jacek Zych. Wszelkie prawa zastrzeżone.

1414 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *