Tatry ze szczytu Ornaku widziane by iPhone

Kolejna górska opowieść zilustrowana „ajfonowymi” obrazkami. To był naprawdę udany dzień. To był naprawdę udany wyjazd. Po dniu spędzonym na Krupówkach i obserwowaniu zdebilałego, mantrycznie przelewającego się, łażącego w te i nazad, w góre i w dół, tłumu, przyszedł czas na góry. Spacer doliną Kościeliską pozbawił mnie złudzeń w kwestii obuwia: wysokie, mocne buty do wędrówek górskich są przereklamowane. Zdaneim zdecydowanej większości społeczeństwa klapki japonki, popularnie zwane stringami na stopy, w Tatry w zupelnosci wystarcza, po co więc przepłacać… Na szczęście cała ta tłuszcza zakończyła swoją przygodę z taternictwem klapkowym w schronisku na Hali Ornak, skąd my, jak te głupki, bezmyślnie ruszyliśmy w wysokie góry. I warto było… co prawda podejście pod Ornak ze schroniska na hali wydaje się być niekończącą się ścieżką tysiąca stopni, ale panoramy tatr wysokich i zachodnich rozpościerające się ze szczytu warte były każdej wylanej kropli potu.

Powrót do cywilizacji via Dolina Chochołowska, którą pomknęliśmy na złamanie karku na pożyczonych za jedyne 10 zeta rowerach, których stan ram, a przede wszystim hamulców pozostawiał wiele do życzenia, ale dzięki którym zaoszczędziliśmy dobre półtorej godziny nudnego marszu po asfalcie.

Na zdjęciach oczywiście Tatry moje ukochane, ale przede wszystkim dwie przeurocze i przesympatyczne towarzyszki wędrówki, sprawczynie całego pomysłu – Kasia i Dominika.

I ostatni rzut oka na rycerza, co to mu sie od setek lat dupy nie chce z miejsca ruszyc… i do domu.

1530 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

One Comment

  1. Odpowiedz
    dominika 16 sierpnia 2011

    witam Kolegę 🙂
    na ornakowej wyprawie było mega przednio :). Strasznie się cieszę, że poznałam Kogoś, kto tak jak ja uwielbia oddawać się górskim wędrówkom 🙂 Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie nam dane udać się wspólnie na szlaki i szczyty po kolejne dawki endorfin, a piękno naszych ukochanych Taterek ponownie uwiecznimy na fotografiach 🙂
    Super wyszly te fotki z iPhona!

    pozdrawiam
    przyszła juhaska, a w poprzednim wcieleniu kozica górska – Dominika 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *