Posts Tagged: morze

Ferie

Asia z mamą zbierają muszelki nad brzegiem Bałtyku. Świnoujście, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych

Asia z mamą zbierają muszelki nad brzegiem Bałtyku. Świnoujście, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych


Zima nad morzem

Co można robić zimą nad morzem? Nic. Bo niby co można robić, kiedy przenikliwie zimny, wilgotny wiatr duje od morza, przenikając na wskroś najbardziej high-end-super-tech-gore-srore-texowe kurtki i spodnie?

Tylko z pozoru. Zimą wybrzeże cichnie. Nie słychać jazgotu tłumu, kakofonii dźwięków, które trudno nazwać muzyką z bud z chińszczyzną. Nie cuchnie spalony, wielotygodniowy olej ze smażalni i spalona karkówka z grillów. Puste ulice odbijają echem odgłosy kroków, myśli układają się w rytm szumu fal, pokrzykiwania ptaków tną wycie wiatru jak brzytwa dłoń tonącego. Zima nad morzem sprzyja odpoczynkowi. Takiemu prawdziwemu. Można zakolegować się z panią Zosią ze sklepu albo z barmanką z jedynej otwartej na deptaku knajpy. Ja, człowiek z gór, lubię morze zimą.

Mężczyzna karmi ptaki na molo w Międzyzdrojach. Styczeń, 2015. Fot. Jacek Zych

Mężczyzna karmi ptaki na molo w Międzyzdrojach. Styczeń, 2015. Fot. Jacek Zych


Darłówko z iPhone’a

darlowko-1

Darłówko, luty 2014

darlowko-3

Darłówko, luty 2014

darlowko-4

Darłówko, luty 2014

darlowko-2

Darłówko, luty 2014

Pierwszy raz zimą pojechałem nad morze. Choć powiedzieć „zimą” jest mocno na wyrost, bo pogoda była piękna, wiosenna. Słońce przygrzewało, wiatru praktycznie nie było. Wiosna pełną gębą. Spacerowaliśmy po pustej plaży niczym w kiczowatej komedii romantycznej, a mewy piszczały nad głowami usiłując za wszelką cenę nasrać nam na głowy. Odpoczęliśmy. Kilka dni w Darłówku, hotel spa, hiper super basen, sauna, jacuzzi naładował nam akumulatory na następne pół roku. Zabrałem ze sobą graty fotograficzne, ale z lenistwa nie chciało mi się tego wszystkiego targać po plaży. Poza tym polubiłem hipstamatic’a iPhonowego.