Posts Tagged: hipstamatic

Rowerem po Dolnym Śląsku – dolina pałaców i Perła Zachodu (6 fot.)

Jeśli ktoś szuka pomysłu na umiarkowanie długą, zupełnie niemęczącą wycieczkę rowerową, to ścieżka rowerowa biegnąca u podnóża Rudaw Janowickich, przez Dolinę Pałaców zwaną Polską Doliną Loary, przez Jelenią Górę, aż do Pensjonatu Perła Zachodu to doskonały wybór. Wystartowałem z Janowic Wielkich, dokąd dojechałem samochodem – jednak z Wrocławia można rower przywieźć pociągiem.

Zamek Wojanów. Wojanów, 2014. fot. Jacek Zych

Zamek Wojanów. Wojanów, 2014. fot. Jacek Zych


Der Damm czyli tama i most w Zagórzu Śląskim

Jezioro Bystrzyckie. Sztuczny zbiornik powstały w wyniku spiętrzenia rzeki Bystrzycy przez zaporę w Zagórzu. Zbiornik gromadzi do 8 mln m³ wody. Jezioro ma ok. 3,3 km długości przy szerokości nie przekraczającej średnio 200 m (w najszerszym miejscu ok. 480 m).

Jezioro Bystrzyckie. Sztuczny zbiornik powstały w wyniku spiętrzenia rzeki Bystrzycy przez zaporę w Zagórzu. Zbiornik gromadzi do 8 mln m³ wody. Jezioro ma ok. 3,3 km długości przy szerokości nie przekraczającej średnio 200 m (w najszerszym miejscu ok. 480 m).

Unikatowy w skali kraju most wiszący łączący dwa brzegi Jeziora Bystrzyckiego. Obecnie zamknięty i przeznaczony do likwidacji.

Unikatowy w skali kraju most wiszący łączący dwa brzegi Jeziora Bystrzyckiego. Obecnie zamknięty i przeznaczony do likwidacji.

Przejście zamknięto z powodu fatalnego stanu technicznego mostu.

Przejście zamknięto z powodu fatalnego stanu technicznego mostu.

Zapora wodna zbudowana w latach 1911-1914 na Jeziorze Bystrzyckim stanowi zabytek techniki. Wymiary zapory to 44 m wysokości i 230 m długości. Zapora posiada 10 stałych otworów przelewowych, cztery upusty ulgi oraz 2 upusty denne o łącznej zdolności przepuszczania wody przez stopień w ilości 318 m³/sek. Poniżej zapory powstała także hydroelektrownia.

Zapora wodna zbudowana w latach 1911-1914 na Jeziorze Bystrzyckim stanowi zabytek techniki. Wymiary zapory to 44 m wysokości i 230 m długości. Zapora posiada 10 stałych otworów przelewowych, cztery upusty ulgi oraz 2 upusty denne o łącznej zdolności przepuszczania wody przez stopień w ilości 318 m³/sek. Poniżej zapory powstała także hydroelektrownia.


Rowerowy szlak cystersów

Przed II wojną światową Chełmsko Śląskie było popularnym letniskiem, działało kilka gospód i hotelików, a miasteczko cieszyło się sławą pięknego, malowniczego barokowego cacka. Ruch turystyczny był dość znaczny, gdyż miejscowość leżała na uczęszczanej trasie pomiędzy Kamienną Górą, Krzeszowem i czeskim Adrspachem. W 1945 z nieznanych powodów Chełmsko utraciło prawa miejskie, stając się wsią gminną, potem gromadzką. W 1957 r. uzyskało status osiedla, który utraciło w wyniku reformy administracyjnej w 1973 r.

Przed II wojną światową Chełmsko Śląskie było popularnym letniskiem, działało kilka gospód i hotelików, a miasteczko cieszyło się sławą pięknego, malowniczego barokowego cacka. Ruch turystyczny był dość znaczny, gdyż miejscowość leżała na uczęszczanej trasie pomiędzy Kamienną Górą, Krzeszowem i czeskim Adrspachem. W 1945 z nieznanych powodów Chełmsko utraciło prawa miejskie, stając się wsią gminną, potem gromadzką. W 1957 r. uzyskało status osiedla, który utraciło w wyniku reformy administracyjnej w 1973 r.

W domkach do dziś mieszkają osoby prywatne. W jednym z nich mieści się Kawiarnia u Apostoła, w której zostaniemy uraczeni wyśmienitą „Bombą Apostołów” (koniecznie!) i barwną opowieścią o Chełmsku i jego historii i zabytkach. Właściciel kawiarenki przyjmuje w oryginalnym lnianym stroju, jest urodzonym gawędziarzem, a swoje opowieści okrasza starymi pocztówkami z Chełmska, których posiada naprawdę pokaźną kolekcję. Na miejscu znajduje się również niewielki sklepik z pamiątkami (lniane, drewniane wyroby, rękodzieło) i wyrobami lnianymi.

W domkach do dziś mieszkają osoby prywatne. W jednym z nich mieści się Kawiarnia u Apostoła, w której zostaniemy uraczeni wyśmienitą „Bombą Apostołów” (koniecznie!) i barwną opowieścią o Chełmsku i jego historii i zabytkach. Właściciel kawiarenki przyjmuje w oryginalnym lnianym stroju, jest urodzonym gawędziarzem, a swoje opowieści okrasza starymi pocztówkami z Chełmska, których posiada naprawdę pokaźną kolekcję. Na miejscu znajduje się również niewielki sklepik z pamiątkami (lniane, drewniane wyroby, rękodzieło) i wyrobami lnianymi.

Letni domek na wodzie opatów krzeszowskich (zwany potocznie Betlejem) służył opatom jako miejsce medytacyjne. Postawiony na palach został zbudowany ok 1674 roku. Na jego ścianach oraz suficie możemy podziwiać olejne obrazy powstałe w II połowie XVII wieku.

Letni domek na wodzie opatów krzeszowskich (zwany potocznie Betlejem) służył opatom jako miejsce medytacyjne. Postawiony na palach został zbudowany ok 1674 roku. Na jego ścianach oraz suficie możemy podziwiać olejne obrazy powstałe w II połowie XVII wieku.

Zabytkowa zabudowa rynku z XVII, XVIII w.

Zabytkowa zabudowa rynku z XVII, XVIII w.

Bezcenne, jedyne w Polsce Domy Tkaczy Śląskich – 11 domków podcieniowych (zwanych 11 Apostołami) postawionych w XVIII wieku nad rzeką, aby tkacze mogli bezpośrednio z niej korzystać. Był również 12 domek, zwany Judaszem, ale spłoną (lub został rozebrany, jak podają inne źródła), ponownie postawiony, również uległ zniszczeniu. Obok 11 Apostołów były również kiedyś 4 domy podcieniowe, zwane 4 Ewangelistami i 7 Braci.

Bezcenne, jedyne w Polsce Domy Tkaczy Śląskich – 11 domków podcieniowych (zwanych 11 Apostołami) postawionych w XVIII wieku nad rzeką, aby tkacze mogli bezpośrednio z niej korzystać. Był również 12 domek, zwany Judaszem, ale spłoną (lub został rozebrany, jak podają inne źródła), ponownie postawiony, również uległ zniszczeniu. Obok 11 Apostołów były również kiedyś 4 domy podcieniowe, zwane 4 Ewangelistami i 7 Braci.

Rynek i XVIII wieczne kamienice z sukiennicami.

Rynek i XVIII wieczne kamienice z sukiennicami.

W roku 1242 Anna Przemyślidka, wdowa po Henryku II Pobożnym założyła w Krzeszowie parafię benedyktyńską i sprowadziła benedyktynów z Opatowic. Z niewiadomych przyczyn benedyktyni opuścili Krzeszów w roku 1289. Bolko I Surowy ustanowił w 1292 nową fundację dla cystersów, nadając mu 14 wsi i miasto Lubawka. Sprowadził mnichów z Henrykowa.

W roku 1242 Anna Przemyślidka, wdowa po Henryku II Pobożnym założyła w Krzeszowie parafię benedyktyńską i sprowadziła benedyktynów z Opatowic. Z niewiadomych przyczyn benedyktyni opuścili Krzeszów w roku 1289. Bolko I Surowy ustanowił w 1292 nową fundację dla cystersów, nadając mu 14 wsi i miasto Lubawka. Sprowadził mnichów z Henrykowa.

Barokowy posąg Jana Nepomucena z aniołkami na pochyłym rynku. Wykonany w XVIII wieku Jan stoi na kłębowisku chmurek, a na plecach dosłownie siedzi mu aniołek, który ponad ramieniem Jana ukazuje mu krucyfiks do adoracji. Cokół dwukondygnacyjny, górna część zdobiona spływami wolutowymi. Na dolnym kartuszu data 1855.

Barokowy posąg Jana Nepomucena z aniołkami na pochyłym rynku. Wykonany w XVIII wieku Jan stoi na kłębowisku chmurek, a na plecach dosłownie siedzi mu aniołek, który ponad ramieniem Jana ukazuje mu krucyfiks do adoracji. Cokół dwukondygnacyjny, górna część zdobiona spływami wolutowymi. Na dolnym kartuszu data 1855.

Dziś Cały kompleks składa się z: kościoła klasztornego, klasztoru, ogrodu, kościoła bractwa św. Józefa, domu gościnnego opata oraz budynków pomocniczych. Pierwszy powstał romański kościół, który został wzniesiony w końcu XII wieku i poświęcony w roku 1292, gdy przybyli do niego pierwsi zakonnicy. Obecny barokowy kościół projektowali architekci z kręgu Kiliana Ignaca Dientzenhofera w latach 1728-1735. Fasadę o dwu wieżach projektował Ferdynand Maksymilian Brokoff.

Dziś Cały kompleks składa się z: kościoła klasztornego, klasztoru, ogrodu, kościoła bractwa św. Józefa, domu gościnnego opata oraz budynków pomocniczych. Pierwszy powstał romański kościół, który został wzniesiony w końcu XII wieku i poświęcony w roku 1292, gdy przybyli do niego pierwsi zakonnicy. Obecny barokowy kościół projektowali architekci z kręgu Kiliana Ignaca Dientzenhofera w latach 1728-1735. Fasadę o dwu wieżach projektował Ferdynand Maksymilian Brokoff.

Z cyklu „cudowne dziecko dwoch pedałow” – rowerowo po Dolnym Śląsku 🙂 Miła (do czasu) trasa „cysterska” okazała się być mało męczącą, prowadzącą głównie asfaltowymi, bocznymi drogami wycieczką szlakiem zakonu cystersów. Oczywiście, żeby tradycji stało się za dość, pomyliłem rozjazdy, w Krzeszowie jadąc prosto na Chełmsko zamiast w lewo na Mieroszów, skracając sobie niechcący trasę o jakieś 15 km, jednocześnie jednak omijając Krzeszówek… no trudno…

Gdyby nie domy tkaczy, nikt by dzisiaj nie pamiętał o dawnym Schömbergu. Z dala od głównych dróg, niewiele ponad 2 tysiące mieszkańców, wieś, która nie jest nawet siedzibą gminy.  Najbliżej stąd do Lubawki (ale kto wie, co to Lubawka?), trochę dalej do Krzeszowa (to już miejsce bardziej znane i rozpoznawalne), z którym Chełmsko, wtedy Schömberg, było związane od średniowiecza do roku 1810 (miasteczko należało do krzeszowskich cystersów). Dalej  – Kamienna Góra, jeszcze dalej Wałbrzych.

Kiedy dziś spaceruje się po Chełmsku, trudno uwierzyć, że na początku XX wieku było to popularne letnisko, były gospody i pensjonaty. Trudno też uwierzyć, że wtedy Chełmsko  leżało przy  uczęszczanej trasie, pomiędzy Kamienną Górą, Krzeszowem i czeskim Adrspachem.


Darłówko z iPhone’a

darlowko-1

Darłówko, luty 2014

darlowko-3

Darłówko, luty 2014

darlowko-4

Darłówko, luty 2014

darlowko-2

Darłówko, luty 2014

Pierwszy raz zimą pojechałem nad morze. Choć powiedzieć „zimą” jest mocno na wyrost, bo pogoda była piękna, wiosenna. Słońce przygrzewało, wiatru praktycznie nie było. Wiosna pełną gębą. Spacerowaliśmy po pustej plaży niczym w kiczowatej komedii romantycznej, a mewy piszczały nad głowami usiłując za wszelką cenę nasrać nam na głowy. Odpoczęliśmy. Kilka dni w Darłówku, hotel spa, hiper super basen, sauna, jacuzzi naładował nam akumulatory na następne pół roku. Zabrałem ze sobą graty fotograficzne, ale z lenistwa nie chciało mi się tego wszystkiego targać po plaży. Poza tym polubiłem hipstamatic’a iPhonowego.