Stadion by iPhone

Od dawna potrafię wyobrazić sobie, co czuli Niemcy odwiedzający po czterdziestu latach swoje rodzinne Niederschlesien. Byłem rano na Nowym Mieście i podkusiło mnie coś, żeby zajrzeć na stadion, a uczucie beznadziejnego, niemieckiego żalu wróciło ze zdwojoną siłą.
Pamiętam mecz Górnika z Wisła Kraków. Lało cały dzień, lało przed meczem, w czasie i po. Mimo tego na stadionie był komplet. W brei po kostki, strugach deszczu i przy ogłuszającym ryku kibiców Górnik wygrał 5:1.
Ten mecz utkwił mi głęboko w pamięci, choć to jedno z mniej spektakularnych wydarzeń w historii stadionu na Nowym Mieście. Przemawiał na nim Adolf Hitler, przemawiał Lech Wałęsa. Dziś jedyne co do się słyszeć to wredne krakanie kruka, patrzącego obojętnie na ruinę z drapiastych gałęzi drzew, porastających koronę stadionu.
W taki mroźny poranek jak dziś wydać by się mogło, że po tamtych głosach wciąż jeszcze drży powietrze. Niestety – dziś stadion to tylko smętne cmentarzysko wałbrzyskiego sportu i nędzne wspomnienie świetności tego miasta.

1949 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

4 Comments

  1. Odpowiedz
    bogdankrupinski 15 lutego 2011

    szarlotkowe cukiereczki :), też mam fotopamiątkę z tego uroczego miejsca gruzu i rozpaczy :).

    • Karlos van der Z. 15 lutego 2011

      A co to, kurza stopa, sa szarlotkowe cukiereczki????

  2. Odpowiedz
    GiF 19 lutego 2011

    Urzeka piękna lokalizacja stadionu. Takich miejsc w Polsce niestety przybywa w zastraszającym tempie. Buduje się nowe (badziewie) nie bacząc, że wiele wspaniałych starych obiektów po renowacji może doskonale spełniać swoją rolę nie tylko funkcjonalną ale także kulturową i historyczną, wartości nieprzeliczalne na złotówki czy euro. No ale cóż robić jaki pan taki kram… a najgorsze, że tym panem jesteśmy poniekąd my wszyscy. Bo skoro lokalne społeczności pozwalają swoim władzom na taki stan rzeczy to do kogo należy mieć żal?

  3. Odpowiedz

    […] r. / nowe miasto / centrum / „wałbrzyskie rupiecie” – fragment ( na prośbę Jacka […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *