Samotni wśród tłumu

Że życie dzisiaj pędzi z zawrotną prędkością nikomu nie trzeba mówić… mało kto ma czas by zatrzymać się i pogadać z przypadkowo spotkanym znajomym, dobrze jest jeśli w ogóle oboje się zauważą. Zwyczajne spotkania żeby pogadać nawet z bliskimi planujemy otwierając kalendarz. Już raczej nikt nie mówi: „wpadnę do Ciebie jutro”, bo przecież w ten sposób nie wypada, bo można się narzucać, wprawiać innych w zakłopotanie… Niby tyle ludzi, tyle spotkań, ale człowiek ciągle samotny…

Dorota i Tomek wieczorem na ulicy Floriańskiej w Krakowie. Kraków, listopad 2014. fot. Jacek Zych

Niedzielna wycieczka do Krakowa. Dorota i Tomek przystanęli na chwilę w tłumie przechodniów. Kraków, ul. Floriańska, listopad, 2014. fot. Jacek Zych

2188 wszystkich odwiedzin 1 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *