No to fru-go!

Ruszamy, ruszamy. Przednówek nastał, organizm, tak jak wszystko, wyzute z wszelkich witamin odmawia wzmożonej aktywności. Poza tym realizacja dwóch duzych zlecen jakoś zniechęca do fotografowania hobbystycznego. Juz niedugo, za kilka dni, reportaż z „piekla”… chyba warto poczekać, bo ci, co widzieli zajawki, całkiem sobie chwalą…
Dzięki za kopa do pracy… Swiadomość, że jeszcze kogoś poza mną bawi oglądanie moich fotek naprawdę pomaga i mobilizuje.
1318 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

2 Comments

  1. Odpowiedz
    lola 17 marca 2008

    owszem, bawi, choć nie wiem, czy to najlepsze słowo – w końcu niektóre nie bawią 🙂

  2. Odpowiedz
    innewidoki 17 marca 2008

    no jak z piekła to czekamy, czekamy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *