Zima nad morzem

Co można robić zimą nad morzem? Nic. Bo niby co można robić, kiedy przenikliwie zimny, wilgotny wiatr duje od morza, przenikając na wskroś najbardziej high-end-super-tech-gore-srore-texowe kurtki i spodnie?

Tylko z pozoru. Zimą wybrzeże cichnie. Nie słychać jazgotu tłumu, kakofonii dźwięków, które trudno nazwać muzyką z bud z chińszczyzną. Nie cuchnie spalony, wielotygodniowy olej ze smażalni i spalona karkówka z grillów. Puste ulice odbijają echem odgłosy kroków, myśli układają się w rytm szumu fal, pokrzykiwania ptaków tną wycie wiatru jak brzytwa dłoń tonącego. Zima nad morzem sprzyja odpoczynkowi. Takiemu prawdziwemu. Można zakolegować się z panią Zosią ze sklepu albo z barmanką z jedynej otwartej na deptaku knajpy. Ja, człowiek z gór, lubię morze zimą.

Mężczyzna karmi ptaki na molo w Międzyzdrojach. Styczeń, 2015. Fot. Jacek Zych

Mężczyzna karmi ptaki na molo w Międzyzdrojach. Styczeń, 2015. Fot. Jacek Zych

1656 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *