Kilka słów w sprawie wrocławskich policjantów

Czy Aby napewno? Otóż moim zdaniem ma. Trudno odpowiedzieć na to w 140 znakach, więc postaram się wyjaśnić, dlaczego tak uważam.

Policjant, jako przedstawiciel władzy wykonawczej, powinien wzbudzać szacunek i respekt. Policjant na służbie nie jest partnerem do rozmowy, koleżką z dzielni, w stronę którego można splunąć i przejść obojętnie. Polecenia wydawane przez policjanta powinny być wykonywane natychmiast i bez dyskusji i nie ma tu miejsca na jakąkolwiek wolność. Taka jest m.in. idea pracy policji – wzywać i wymagać wykonywania poleceń, w celu utrzymania porządku. W tak lubianych i stawianych za przykład stanach zjednoczonych brak reakcji na wezwanie policjanta jeszcze kilka lat temu skutkował trzema strzałami z rewolweru – dwoma w klatkę i trzecim w głowę, dla pewności. Dziś te przepisy zabraniają tak bezpośredniego użycia broni, jednak niebezpieczeństwo przysłowiowego dostania pałą po plecach w razie niezastosowania się do poleceń policjanta jest wciąż ogromne. Tak samo zasadnicza jest policja Czechach czy w Niemczech.

Dlatego, wbrew wszystkiemu, podnoszę rękę w obronie policji?

Bladym świtem, w ślad za zgłoszeniem odebranym od operatora monitoringu miejskiego patrol policyjny podjął interwencję wobec młodego człowieka wałęsającego się od kilkudziesięciu minut po Rynku, podobnego do poszukiwanego listem gończym zbiega. Patrol, podjąwszy interwencję wezwał go – w sposób mniej lub bardziej  parlamentarny – do jakiś działań: nie wiem, czy do wylegitymowania się, czy do położenia na ziemi, czy czegokolwiek. W tym momencie obywatel wezwany do okazania dokumentów, niezależnie od tego czy jest winny, czy nie, powinien wykonać polecenia policjanta, położyć uszy po sobie i cierpliwie czekać na rozwój wypadków. Bo taka jest rola policji. Sprawdzać. Zapobiegać, zanim wydarzy się nieszczęście, a nie usuwać jego skutki. Tak jak na każdego urzędnika państwowego, tak na działania policji można złożyć skargę. Ani jednak dyskutowanie, ani próby oporu wobec interweniujących policjantów nie powinny mieć miejsca.

Tak się jednak nie stało. Posiadający we krwi całą niemal tablicę mendelejewa młody człowiek postanowił czynnie okazać swoją niechęć i sprzeciw. Szarpiąc się, stawiał czynny opór, nie pozwolił „wsadzić” do radiowozu. A powtarzam, że istniało podejrzenie, że był to poszukiwany przestępca-uciekinier, który już raz, w kajdankach, uciekł z komisariatu. Czy w takim przypadku policja miała wystąpić z podaniem o zgodę na podjęcie interwencji? Potrafię sobie wyobrazić też komentarze, gdyby nie podjęto takiej interwencji, w następstwie czego ktoś dostałby od naćpanego gentelmana nożem pod żebro (vide zdarzenie także z Wrocławia sprzed 3 dni, kiedy naćpany student poderżnął gardło fotoreporterowi tylko dlatego, że ten poprosił o cichszą imprezę w środku nocy).  

W tym momencie dopiero rozgrywa się dramat i dochodzi do tego, o czym pisze Edward – wychodzi cały, mizerny, dziurawy jak sito system szkolenia i doboru policjantów w służbie. Nie ma wątpliwości, że to, co stało się we Wrocławiu na komisariacie nigdy nie powinno się zdarzyć, bardzo dotkliwe konsekwencje powinni ponieść wszyscy, którzy byli zamieszani w sprawę – od tych, którzy doprowadzili do śmierci po tych, którzy sprawie próbowali, mówiąc kolokwialnie, ukręcić łeb.

Nie zgadzam się jednak z twierdzeniem, że taka sytuacja mogła przydarzyć się każdemu. Powtarzam po raz kolejny, Dostajesz polecenie od policjanta – wykonuj je bez dyskusji. Policja nie jest partnerem do rozmowy. Policjant powinien wzbudzać szacunek i respekt, a wszystkie jego polecenia wykonywane powinny być bez dyskusji i stawiania oporu słownego czy czynnego. Bo od tego właśnie jest policja. Odejście od takiego patrzenia i próby tłumaczenia, usprawiedliwiania innych zachowań to wstęp do anarchii.

To, co stało się później to zwykłe bandyctwo. Z tym nie dyskutuję. To, kto w policji służy i czy wszyscy noszący granatowy mundur na to zasługują, to też zupełna inna sprawa.

166 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *