Keine Grenzen!

Zobacz galerię (2,7 MB)

Kiedy byłem mały mało kto miał paszport, za to można było przechodzic na dowód do NRD. Potem przyszdł czas, kiedy nawet do innego miasta bez zezwolenia nie można było wyjechać, wojsko i milicja strzelały do ludzi, a czołgi przez mur wjeżdżały do kopalń. Kilka lat później dostałem paszport i przez druty kolczaste, zasieki i pola minowe jechałem autokarem do Berlina Zachodniego. Kiedy w Karkonoszach po raz pierwszy przeszedłem do leżącego 200 m po czeskiej stronie schroniska, myslałem, że to już jest kosmos. Wczoraj w nocy granice przestaly istnieć.

Moja babcia mówiła, że żyła na przełomie dziejów. Może i tak, ale naszym czasom też wiele nie brakuje.

1622 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

One Comment

  1. Odpowiedz
    IRA 21 grudnia 2007

    Nie bylo mnie tu czas jakis a tu widze, ze pan Jacek sie rozwija. Doskonała reporterka, aż zal, ze tylko tu, na blogu, a nie w lokalnych mediach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *