Fura, skóra i komóra

Zdarzenia kilku ostatnich dni podniosły mnie na duchu i przywróciły, choć odrobinę, wiarę w sens tego, co robię. Kolega kolegi współpracujący z kolegą kolegi zajmujący się usługami typu import-export aut nie tylko poprosił o zrobienie zdjęć samochodów, które planuje sprzedać, ba! docenia wartość fotografii w handlu i chce za te fotografie płacić. Kto wie.. może świat sięga powoli momentu, kiedy nic zrównało się ze wszystko… że w nawale fotek domorosłych „pstrykaczy” ludzie zaczną szukać czegoś, co będzie ponad to. Oby.

918 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *