Czy jestem gejem?

 

Mam wszystko, czego może chceć uczciwy człowiek –
światopogląd, wykształcenie, młodość, zdrowie,
rodzinę, która kocha mnie, 2-, 3 kobiety,
gitarę, psa i oficerskie epolety.
To wszystko miało sens….

…aż do dziś, kiedy grudziądzcy anarchizujący antyhomofobi powiedzieli mi, ze jestem gejem.  Ja rozumiem tolerancję, rozumiem akceptację społeczną, ale nie róbcie ludzie ze mnie geja… Akceptacja nie oznacza w moim przypadku ani utożsamiania się ze środowiskiem gejowskim, ani pochwały zachowań czy chęci naśladowania. Fotografik nie jest synonimem (trudne słowo!) geja, ani odwrotnie. Brawo dla autorów tego lapsusau językowego.

3587 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

5 Comments

  1. Odpowiedz
    guerilla 21 grudnia 2007

    nie zrozumiałeś zupełnie przesłania. chodzi o to że geje są normalni zupełnie, że robią to samo co wszyscy, że nie mają rogów i ogonów,że mogą być też fotografami !!
    nie chodzi o żadne synonimy..

    rany , polacy to paranoicy prawdziwi.

    najwyraźniej ta kampania jest trafiona- skoro tacy jak ty czują się w obowiązku zaprzeczać, nikt nie nazwał cię gejem przecież. jest podpisane „Kamil, Rządź” to jest własnie ten fotografik gej.

    (chociaż wśród artystów i fotografów średnia gejów jest większa niż pośród innych grup zawodowych 🙂

  2. Odpowiedz
    Karlos van der Z. 21 grudnia 2007

    Wiem wiem wiem – podpis pod haslem teretycznie powinien personifikowac plakat i deklaracje czynic bardziej osobista.

    A dlaczego nie haslo „Jestem Policjanetem. Jestem gejem”? Albo jeszcze lepiej – „Jestem NAUCZYCIELEM. Jestem gejem”. Czy wsrod tych grup zawodowych nie ma homosexualistow obojga płci? Tu nie chodzi o to, ze „padlo” na fotografikow, tylko uzyto zwyklego, bezmyslnego stereotypu. Slowo fotografik – to w tym przypadku synonim slowa ARTYSTA – czyli potencjalny gej – czlowiek w szaliczku na szyi, popijajacy likierek z malym palcem odstawionym ku gorze. Ci ludzie o niby bardzo otwartych umyslach maja tak sama waskie horyzonty myslowe jak wiekszosc spolczentwa. (co potwoerdzasz swoim komentarzem).

    Haslo na plakacie to jezykowy lapsus, mogacy przyniesc wiecej zlego niz pozytku. Druga czesc plakatu – „SĄ nas 4000” zamiast „jest nas 4000” swoja forma gramatyczna w zdecydowany, choc podejrzewam, niezamierzony sposob, feminizuje grupe gejowska, czyli wbija sie w stereotyp zniewiescialego geja-pedzia, miekkiego w ruchach i mowie. Strzal do wlasnej bramki.

    Zreszta zerknalem sobie na stronke tej organizacji. „Jestem emerytka. Jeste lesbijka”. rownie bezsensowne. W swiadomosci grupy docelowej 18-40 (taka zakladam dla tego typu form graficznych) slowo „emerytka” ma zdecydowanie pejoratywne znaczenie, z nosnoscia emocjonalna adekwatna do „moherowych beretow”.

  3. Odpowiedz
    Bartek Szarafin 24 grudnia 2007

    hehe…. Pogubiłem sie i ostatecznie nie wiem wogóle o co chodzi 🙂

  4. Odpowiedz
    Sumak 1 stycznia 2008

    Ja rozumiem, ze geje mają potrzebę okazywania swojej odmienności, rozumiem też, że są normalnymi, zdrowymi ludźmi wykonującymi rożne zawody i żyjącymi – raz ciekawiej, raz nudniej, raz piękniej a znowuż raz brzydziej. Ale co nas (nas – społeczeństwo) to obchodzi? Niechże sobie wtykają co chcą i gdzie są, niechże się nawet pobierają, ale niech się nie obnoszą ze swoją odmiennością, bo to jest oznaka wyjałowienia duchowego, nie wielkości. Niech będą świetnymi lekarzami, fotografikami czy malarzami – ale niech właśnie dlatego stają się sławni/poważani/doceniani/łotewer – a nie dlatego, ze jeden drugiemu gmera przy odbycie i trąbi o tym pokazując własny tyłek w trakcie parady „miłości”. To tyle.

  5. Odpowiedz
    Karlos van der Z. 1 stycznia 2008

    Zgadzam sie w całej rozciągłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *