Posts in Category: Portret

A wieczorem…

Kiedyś tam, będziesz miała dorosłą duszę… kiedyś tam…
Ale dziś jesteś mała jak okruszek, który los rzucił nam…:)

Ziutka-swieczka


Mirek K.

Mirek. Wizyty u mister Kowalika, nawet te na 10 minut kończy się po kilku godzinach.. Ale miło, miło pomarynić przy kawie o muzyce, poezji i takich tam klimatach dla tetryków .

mirek-kowalik 1

Mirek Kowalik, marzec 2014. Fot. Jacek Zych


Ziuta

ziuta.jpg

Asia „Ziuta” Zych, luty 2014. Fot. Jacek Zych


Dziewczyna jak malowana

Na ludowo i folkowo – wcale nie musi być nudno.

Sylwia Sałamaj, luty 2014. Fot. Jacek Zych

Sylwia Sałamaj, luty 2014. Fot. Jacek Zych

Sylwia Sałamaj (modelka) i Justyna Rudzińska (make-up) podczas przygotowań do sesji fotograficznej. Wałbrzych, luty 2014. Fot. Jacek Zych

Sylwia Sałamaj (modelka) i Justyna Rudzińska (make-up) podczas przygotowań do sesji fotograficznej. Wałbrzych, luty 2014. Fot. Jacek Zych

54be60c836b97_gd

Sylwia Sałamaj (modelka) i Justyna Rudzińska (make-up) podczas przygotowań do sesji fotograficznej. Wałbrzych, luty 2014. Fot. Jacek Zych

 


Klasycznie

To zdjęcie w ciągu ułamka sekundy stanęło mi przed oczami, kiedy pierwszy raz zobaczyłem Weronikę na zdjęciach mojej koleżanki Karoliny Marcinkowskiej. Zachwyciła mnie wdziękiem, kobiecością, a jednocześnie siłą epatującą z całej jej postawy. Karola bardzo ładnie ją pokazała – co dodatkowo pobudziło moją wyobraźnię… nie mogłem się jednak uwolnić od takiego właśnie obrazu Weroniki – dumnej, troszkę wycofanej ale pewnej siebie i silnej w swojej kobiecości.


Anita – rudzielec popołudniową porą

No lubię rude i już – co ja na to poradzę. A Anita nie dość, że ruda, to jeszcze mega sympatyczna i zabawna… Stała biedna na dworcu Szczawienko – w kusych bucikach – a śnieg walił straszliwy 🙂


Mirek Kowalik

Na co dzień basista zespołu Raz Dwa Trzy. W przerwach między graniem z zespołem realizuje autorskie projekty poetycko-muzyczne. Poznaliśmy się przy okazji jego pierwszego projektu „Góry w sercu”. Nasze dzieci chodzą do tej samej szkoły. Nasze kierunki patrzenia na świat z grubsza pokrywają się. Pracujemy wspólnie już nad trzecim projektem muzycznym – tzn muzycznie Mirek – heh – ja fotograficznie.


Portrety władzy

Już trzeci sezon z rzędu portretuję władze Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu. Na zdjęciach od lewej: rektor PWSZ Jej Maginificencja prof. zw. dr hab. Elżbieta Lonc oraz kanclerz PWSZ – mgr Jan Zwierko.


Zapomniany portret

Karolina. Fotografia pochodzi z niepublikowanej sesji z października 2012 roku.


Ernest Bryll

„Dwa. Dwa zdjęcia i koniec” – usłyszał Jacek Poręba od Marka Edelmana, fotografując go do obszernego artykułu, jaki ukazał się w Przekroju.

„Ernest nie lubi portretów”. tyle usłyszałem ja od Marcina Stycznia, kiedy jechaliśmy do warszawskiego domu Ernesta Brylla – jednego z największych współczesnych polskich poetów, lingwisty, dyplomaty, dramaturga, kawalera Orderu Odrodzenia Polski. No to świetnie – pomyślałem, przypominając sobie historię Poręby. To nie popracuję za zbytnio. Z duszą na ramieniu stanąłem u furtki domu na Mokotowie. Dzwonek, brzęczyk – w drzwiach stanął pan Ernest Bryll. Co człowiek czuje stając oko w oko i ściskając rękę człowiekowi legendzie, o którym uczył się w szkole? „Stary, nie spierdol tego!” – to jedyna myśl jaka mi wtedy kołatała w głowie.

Wykorzystałem jedynie światło zastane. Przez wielkie okno wpadało miękkie, zimowe światło, dodatkowo przefiltrowane przez gąszcz roślin doniczkowych stojących na parapecie. Dolny poziom salonu tonął w mroku, wykorzystałem więc żyrandol do rozświetlenia pomieszczenia. Żółte światło żarówek zalało złotym blaskiem tło, podkreślając ramy obrazów i purpurę stor zasłaniających okno. Pan Ernest usiadł w swoim fotelu… a ja słyszałem, jak wielki kamień spadał mi z serca, kiedy naciskałem raz za razem spust migawki.

Ernest Bryll. Warszawa, grudzień 2012. Fot. Jacek Zych, Wszelkie prawa zastrzeżone

Ernest Bryll. Warszawa, grudzień 2012. Fot. Jacek Zych, Wszelkie prawa zastrzeżone


Luna ad noctum – sesja do nowej płyty

Zespół Luna ad Noctum podpisał właśnie umowę z niemiecką wytwórnią płytową Massacre Records na wydanie kolejnej, czwartej już płyty. Fotografowaliśmy wiosną i latem, pokazywaliśmy pojedyncze zdjęcia i kawałek backstage’a – dopiero jednak teraz, po oficjalnym potwierdzeniu potwierdzeniu zawarcia umowy – mogę pochwalić się obszerniejszym materiałem.

Zdjęcia – portrety członków zespołu – sesja letnia. Grafiki w książeczce wykonane zeostały z użyciem zdjęć z zeszłorocznej jesiennej sesji. Autorem grafik jest jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych w Polsce i na świecie wirtuozów tatuażu – Andrzej „Lenu” Leńczuk.


Dżoena z Rafałem – czyli rzut na taśmę

Rzutem na taśmę udało się nam zrobić te foty – bo to i dni tylko pozostały Dżoenie do wyklucia się potomka.. (poRafka chyba hehe). Tak czy owak w piekielną duchotę spotkaliśmy się w niedzielne popołudnie, żeby pofotografować kobitę z brzuchem…:)


Marcin


Piękna i bestia


Ziutka w nowym studio

Pierwsze fotki w nowym studio – i oczywiście Młoda – bo i któż by inny. 🙂


Fire walk with me… czyli Magda B.

Namawialiśmy się z Magdą na zdjęcia od ponad roku. Albo zapominałem (wstyd się przyznać) zupełnie o niej, albo, kiedy już się namówiliśmy, zaczynało „walić żabami”… W końcu postanowiliśmy pójść na żywioł – nie namawiać się, tylko skorzystać z pierwszej nadarzającej się okazji.. Takoż się stało. Szybkia fejsowa ustawka popołudniową porą i o 19 mknęliśmy w stronę Dobromierza… nad cudny zalew ukryty wśród wzgórz…
„- Szkoda, że nie ma chmur… wczoraj by….” – nie dokończyłem mówić, jakiś parszywy komar wpadł mi do gardła nie pozwalając dokończyć zdania. Już kilka sekund i kroków dalej okazało się, że zeżarłem forpocztę komarzej bandy, w sile sztuk piętnastu tysięcy, która opętana rządzą krwi napadła na nas nie zważając zupełnie na naklejki antykomarowe, którymi poobklejaliśmy sobie ciuchy… Bydlęta opamiętały się odrobinę dopiero, kiedy słońce zeszło…

Magda Bugała, 2011 Fot. Jacek Zych, Wszelkie prawa zastrzeżone.

Magda Bugała, 2011 Fot. Jacek Zych, Wszelkie prawa zastrzeżone.

 


Thomas Celis Sanchez

Thomas Celis Sanchez. Meksykanin od 15 lat mieszkający w Polsce, jeden z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych przeszkadzajkarzy i bębniarzy w Polsce. Anna Maria Jopek, Raz Dwa Trzy, Martyna Jakubowicz, Wojciech Jagodziński, Zakopower, Jan Trebunia-Tutka… to tylko drobny ułamek artystów, z którymi Thomas koncertował i nagrywał płyty. Do wykonania portretu udało mi się namówić go kilka dni temu w Lubrzy, w studio nagraniowym Recpublica, podczas nagrywania nowej płyty Jana Trebuni-Tutki i zespołu JazGot.

Thomas Celis Sanches. Lubrza, 2011. fot. Jacek Zych


Grodnianki

Swietłana i Dasza – dwie przesympatyczne dziewczyny, studentki z Grodna. Studiują w Wałbrzychu w ramach wymiany studentów. Fotki zrobione na potrzeby PWSZ AS w Wałbrzychu.


Ziuta

Fotograficznie w Książu.

Asia „Ziuta” Zet. Wałbrzych, maj 2011. Fot. Jacek Zych

 


Mirek Kowalik

Mirek Kowalik – zawodowo basista Raz Dwa Trzy, kompozytor, producent muzyczny. Prywatnie wyjątkowo sympatyczny gentelman 🙂 Fotka zrobiona na potrzeby rozmowy o muzyce, Walbrzychu, górach i wartościach uniwersalnych, którą odbyliśmy w sobotnie popołdnie w wałbrzyskim A’propos… 🙂

Mirosław Kowalik. Wałbrzych, listopad 2010. Fot. Jacek Zych

Mirosław Kowalik. Wałbrzych, listopad 2010. Fot. Jacek Zych


Marcin B. popularnie zwany Budyniem


Córka wikinga


Tomek T.


Bartek Kwiatek – v-ce mistrz świata w powożeniu zaprzęgami jednokonnymi


Aśka popularnie zwana Ziutą – part 8