Być kobietą…

W sobotę pojechałem na targi ślubne do Wrocławia. Targi jak targi – poza perełkami typu gejowaty prestidigitator z pudelkiem i papugą wiszącą głową w dół oraz człowiekiem chwalącym się, że panna, a co gorsze pan młody, mogą dotknąć jego węża, nie było nic ciekawego. Były za to babeczki z finału Miss Polski.

1471 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *