Alchemicy

Weekend upłynął pod znakiem krakowskich tańców, hulanek i swawoli. Jak przystało na serce Galicji zeżarliśmy ukraiński obiad zapity z całą pewnością przepysznym, choć z lekka zestarzałym już, czarnym Obolonem. Wieczorem, w Alchemii, posłuchaliśmy Jaśka Radka w Królowej Nocy… A potem to już było z górki… aż do świtu, który nadszedł nadspodziewanie szybko i niespodziewanie… Na zdjęciu Janusz Radek i Halina Jarczyk.

O samym Krakowie nie będę już pisał, bo co miałem do powiedzenia powiedziałem tu. Zima, a właściwie obrzydliwy przednówek zdecydowanie nie dodał uroku miastu, więc wrażenia estetyczne pozostają niezmienne.

1101 wszystkich odwiedzin 2 odwiedziny dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *