Monthly Archives: Styczeń 2015

Ziuta

Asia "Ziuta" Zych, Wałbrzych, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych

Asia „Ziuta” Zych, Wałbrzych, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych


Ferie

Asia z mamą zbierają muszelki nad brzegiem Bałtyku. Świnoujście, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych

Asia z mamą zbierają muszelki nad brzegiem Bałtyku. Świnoujście, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych


Zima nad morzem

Co można robić zimą nad morzem? Nic. Bo niby co można robić, kiedy przenikliwie zimny, wilgotny wiatr duje od morza, przenikając na wskroś najbardziej high-end-super-tech-gore-srore-texowe kurtki i spodnie?

Tylko z pozoru. Zimą wybrzeże cichnie. Nie słychać jazgotu tłumu, kakofonii dźwięków, które trudno nazwać muzyką z bud z chińszczyzną. Nie cuchnie spalony, wielotygodniowy olej ze smażalni i spalona karkówka z grillów. Puste ulice odbijają echem odgłosy kroków, myśli układają się w rytm szumu fal, pokrzykiwania ptaków tną wycie wiatru jak brzytwa dłoń tonącego. Zima nad morzem sprzyja odpoczynkowi. Takiemu prawdziwemu. Można zakolegować się z panią Zosią ze sklepu albo z barmanką z jedynej otwartej na deptaku knajpy. Ja, człowiek z gór, lubię morze zimą.

Mężczyzna karmi ptaki na molo w Międzyzdrojach. Styczeń, 2015. Fot. Jacek Zych

Mężczyzna karmi ptaki na molo w Międzyzdrojach. Styczeń, 2015. Fot. Jacek Zych


Ziuta

Dziecko moje coraz rzadziej wyraża chęć pozowania do zdjęć; a to wykrzywia się w setce pokręconych min, a to ucieka, a to stanie z nadąsaną miną i oczami mówiącymi: „Proszę rób, rób – jest mi wszystko jedno”. Czasem jednak uczyni dzień dobroci dla ojca i nie protestując stanie cierpliwie w jednym miejscu i pozwoli się sportretować… i wtedy nie trzeba wielkich umiejętności, żeby zrobić coś naprawdę fajnego. 🙂

Asia "Ziuta" Zet. Międzyzdroje, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych

Asia „Ziuta” Zet. Międzyzdroje, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych


Magda

Jakoś tak umknął mi ten portret, Magda się nie dopominała.. więc leżał sobie spokojnie trochę zapomniany gdzieś na dysku. Ale jak mawiają czescy kelnerzy: przyjdzie czas, przyjdzie jedzenie. Odnalazłem folder z Magdy fotografiami, przeglądnąłem i voila! Magda w całej krasie 🙂

Magda. Wałbrzych, styczeń 2015. Foto. Jacek Zych

Magda. Wałbrzych, styczeń 2015. Foto. Jacek Zych


Wielki wódz Roześmiana Twarz – Artur Andrus

Odnalazłem tę fotografię robiąc porządki noworoczne w archiwum. Wielki wódz Apaczów Roześmiana Twarz – czyli Artur Andrus.

To My! Do niedawna seksowni,
Najprzystojniejsi na świecie…
Karnet na basen i do siłowni
Zgubiliśmy przy bufecie.
To My! Naśladowcy huzarów…
Pędzący z prędkością gromu
Tylko, że czasem bez okularów
Nie można trafić do domu.
To Nam! W głębokim ukryciu
Zza przygryzionych mocno warg
Wyrwie się prawda o życiu
Zestaw żałosnych skarg.

To nic! Że nas mają w pogardzie!
Kolego! Do góry głowa!
To sztuczne zęby gryzą najbardziej,
A włosy można farbować!
To Nam! Z ramieniem na duszy
Uda się stworzyć zwarty szyk,
Strzelanie w krzyżu zagłuszy
Głośny, radosny krzyk:

Koledzy! Było jak było!
Koledzy! Równać czwórkami!
Druga młodość i trzecia miłość
Koledzy! Jeszcze przed nami…
Koledzy! Walka zaczęta!
A bój koledzy jest srogi…
Młodzi stąpają nam po piętach!
Podstawmy im nogi!

Jak potknie się szczeniak,
To cap go za dziób!
Nie godzien całować
Naszych starczych stóp!

Artur Andrus na scenie podczas festiwaui Gitarą i piórem. Karpacz, sierpień 2013. Fot. Jacek Zych. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Artur Andrus na scenie podczas festiwaui Gitarą i piórem. Karpacz, sierpień 2013. Fot. Jacek Zych. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Orszak Trzech Króli w Świdnicy (25 fot.)

Były szturmówki, flagi, były zbiorowe śpiewy z wielostronicowych, darmowych śpiewników. Była trybuna honorowa. Pełna mobilizacja policji, zablokowane ulice, udekorowane chorągiewkami. Każdy uczestnik otrzymał śpiewnik, koronę, co któryś-tam mógł dostać flagę. W ciągnącym się jak wąż boa krętymi uliczkami Świdnicy tłumnym pochodzie co kilkadziesiąt metrów szli „kulturalno-oświatowi” z przenośnymi zestawami nagłaśniającymi. Swoim śpiewem i pokrzykiwaniami zagrzewali maruderów do szybszego marszu, nie pozwalali maszerować w milczeniu. Nad całością pieczę sprawowała doskonale zorganizowana służba porządkowa, nie pozostawiająca nawet drobnego marginesu przypadkowości całej manifestacji. Wszystko pod kontrolą. Wszystko zaplanowane, przewidziane, dopięte na ostatni guzik.Jak Pierwszego Maja. Jak w Święto Pracy. Wszystko, żeby zdobyć rząd dusz. Tylko kto w tym wszystkim pamięta, o co właściwie chodzi, poza rządem dusz?

_O6A2733

Orszak Trzech Króli. Świdnica, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych Wszelkie Prawa Zastrzeżone.


Kolędy Pospieszalskich (12 fot.)

Fantastyczne rozpoczęcie nowego roku! Prawie dwugodzinny koncert kolęd w lodowato zimnej katedrze w Świdnicy. Gdyby na co dzień w kościele rozbrzmiewała taka muzyka byłbym stałym gościem tegoż przybytku. Fantastycznie zaaranżowane, świetnie zagrane i zaśpiewane. Ten, kto mnie zna wie o moim bziku na punkcie muzyki Mateusza Pospieszalskiego, ale wczoraj wieczorem nie spotkałem nikogo, kto wychodząc z katedry nie byłby zachłyśnięty tym, co usłyszał w wykonaniu Pospieszalskich. Wieczornego święta muzyki nie był w stanie zepsuć swoimi zupełnie niepotrzebnymi wtrąceniami ani ortodoksyjny w swoich poglądach i przekonaniach Jan „warto rozmawiać” Pospieszalski ani biskup Dec. Ten ostatni mimo przenikliwego zimna panującego w katedrze najpierw uparł zaśpiewać wszystkie czterdzieści cztery zwrotki kolędy „Hej maluśki, maluśki maluśki”, przy czym po piętnastej zwrotce Mateusz Pospieszalski z rozpaczy ukrył twarz w dłoniach, a reszta muzyków ograniczyła aktywność do minimum, mając pewnie nadzieję na zniechęcenie hierarchy. Nic z tego. Ostatnie zwrotki odśpiewał prawie a’capella. Kiedy wszyscy myśleli, że już koniec, biskup mrukną z werwą „jeszcze jedna”, a po katedrze rozszedł się mroźny niczym arktyczny ranek jęk rozpaczy. 🙂 Następnie, jakby mu było mało, powtarzając się co dwa zdania pół godziny dziękował wszystkim muzykom na raz i każdemu z osobna. Kilkuset zmarzniętych na kość widzów patrzyło jak panowie spijają sobie miód z dzióbków i szczękało zębami. Ale to są szczegóły. Koncert był R E W E L A C Y J N Y !!!!

Rodzina Pospieszalskich podczas świątecznego koncertu kolęd. Katedra w Świdnicy, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Rodzina Pospieszalskich podczas świątecznego koncertu kolęd. Katedra w Świdnicy, styczeń 2015. Fot. Jacek Zych. Wszelkie prawa zastrzeżone.