Monthly Archives: Sierpień 2014

Scotsman

Robert. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych

Robert. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych


Muzeum Porcelany

W najbliższych tygodniach Muzeum w Wałbrzychu planuje zmienić nazwę na Muzeum Porcelany. Jak nowa nazwa wskazuje, nie ma co spodziewać się w nim kolekcji militariów, antycznych monet czy choćby zardzewiałych narzędzi rolniczych. Trzon kolekcji stanowić będą zbiory porcelany polskiej i niemieckiej – czyli skorupy i skorupki z większości liczących się fabryk i manufaktur Niederschlesien, Niemiec, Polski i kilku innych.

Pani Wiesława Kamińska podczas wakacyjnych zajęć dla dzieci opowiada historię porcelany produkowanej na Dolnym Śląsku na przełomie XIX i XX wieku. Muzeum w Wałbrzychu, sierpień 2014. fot. Jacek Zych

Pani Wiesława Kamińska podczas wakacyjnych zajęć dla dzieci opowiada historię porcelany produkowanej na Dolnym Śląsku na przełomie XIX i XX wieku. Muzeum w Wałbrzychu, sierpień 2014. fot. Jacek Zych


Cantando per la strada czyli folklorystycznie po włosku (6 fot.)

Od kilku miesięcy, dzięki pani Joasi Eś, zwracam szczególniejszą niż kiedyś uwagę na wszelkiego rodzaju elementy folklorystyczne w otaczającym mnie świecie. Dziś przed południem świat był wyjątkowo kolorowy, a Włosi, pląsający po świdnickim rynku, dodatkowo ubarwili go śpiewem, radością i podręcznikowym wręcz przykładem włoskiego temperamentu.  No pięknie było, co tu dużo gadać, i aż żal, że wieczorem na weselu, bo chętnie zostałbym tam wiele, wiele dłużej… A tak pozostaje tylko migawka z kilku chwil na świdnickim rynku.

Włoska grupa folklorystyczna podczas II Zjazdy Świdniczan. Świdnica, sierpień 2014. fot. Jacek Zych

Włoska grupa folklorystyczna podczas II Zjazdu Świdniczan. Świdnica, sierpień 2014. fot. Jacek Zych


Ewa

Ewa. Wałbrzych, sierpień 2014. foto Jacek Zych.

Ewa. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych.


Twins czyli podwójne uderzenie (3 fot.)

Kilka ostatnich dni to była teksańska masakra piłą łańcuchową… Milion różnych spraw, które trzeba załatwić od już, natychmiast… Obsługa Mistrzostw Europy, przez którą Aga nie wychodziła w zasadzie z firmy, moja książka, którą na już trzeba było skończyć… Mnóstwo innych kłopotów, formalnych i urzędowych, wyprowadzających z równowagi spraw. W sam środek takiej atmosfery wpasowała się Magda z dziewczynkami. Portret obiecałem im już dawno, jakoś w zeszłym tygodniu umówiliśmy się – a potem wszystko wysypało się na raz… 🙂

Magda, Dobrusia i Martyna. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych

Magda, Dobrusia i Martyna. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych


Portret w pocie czoła

Upał był nie z tej ziemi; wiatr usnął wśród bluszczu,
Służba spała pokotem w pobliskiej winnicy,
Policzki Mony Lizy świeciły od tłuszczu,
A nogi dla ochłody trzymała w miednicy. / A.Waligórski „Uśmiech Giocondy”

W zasadzie tak mogłaby się zacząć ta opowieść. Fotografowanie w duszny, upalny i przesycony wilgocią dzień jest co najmniej uciążliwe. Pot zalewa oczy, klei bieliznę do ciała, wilgotne dłonie z trudem utrzymują aparat. Kiedy Aga przyszła do studia nieruchome, rozgrzane do piekarnikowej wręcz temperatury powietrze było gęste jak gąbka nasączona gorącą wodą. Na niewiele zdał się wiatrak, na niewiele zdało się otwieranie na oścież wszystkich drzwi i okien. Temperatura rosła…

Fotografię zrobiliśmy „z marszu”. Nie było wizażystki, fryzjerki, stylistki… nie było długich przygotowań. Agnieszka wystąpiła zupełnie sauté… zresztą w takiej temperaturze żaden makijaż długo by nie wytrzymał… To pierwszy portret w sezonie wakacyjno-powakacyjnym. Po miesiącach posuchy portretowo-fotograficznej w studio zaczyna się dziać. Z nowym rokiem – szerszym krokiem, jak mawiają krawcowe – i chwała im za myśl słuszną 🙂

Agnieszka. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych

Agnieszka. Wałbrzych, sierpień 2014. fot. Jacek Zych


Jesień idzie… nie ma na to rady

Jeszcze dzieci nie wróciły z wakacji, jeszcze ciągle drogi na północ pękają w szwach od ludzi wygłodniałych słońca i nadmorskiego klimatu, a u mnie w ogródku już cichaczem, powolutku jesień oplata złotym włosem świat. Po upalnym dniu wieczór zrobił się wczoraj rześki, a pod hamakiem znalazłem kilka jabłek, które przegrawszy nierówną walkę z grawitacją zaczęły gnić w trawie. Jeszcze kilka dni, jeszcze kilka tygodni i trzeba będzie wyjąć z kufra futro… jesień idzie… nie ma na to rady.

Wałbrzych, sierpień 2014. Fot. Jacek Zych

Wałbrzych, sierpień 2014. Fot. Jacek Zych


Zmruż oczy…

Jest czas na słowa
jest czas milczenia
jest czas być w słońcu
jest czas być w cieniu

Mieć ręce pod głową
zmrużone oczy
patrzeć jak życie
się toczy / W.Waglewski „Zmruż oczy”

Gdzieś u schyłku dnia dobrze znaleźć chwilę, żeby usiąść, pomyśleć, zaczekać…

Nieznajoma dziewczyna na nabrzeżu. Balatonfüred, Węgry. Lipiec 2014, fot. Jacek Zych

Nieznajoma dziewczyna na nabrzeżu. Balatonfüred, Węgry. Lipiec 2014, fot. Jacek Zych