Monthly Archives: Czerwiec 2009

Got mit uns

Warszawa – Nowy Świat. Nokia E65.


Kasia wygrała ujeżdżenie


La dolce NRD

Janusz Radek, Marek Frąckowiak – Każdy, kto będzie miał okazję zobaczyć spektakl La dolce NRD na pewno nie będzie się nudził. Kurcze – szkoda, że spektakl wystawiany jest bardzo sporadycznie – Janusz o wiele lepiej odnajduje się w takim właśnie repertuarze, niż w rozdziamganych recitalach dla bab.. 🙂

 

„La Dolce NRD” to opowiedziana piosenkami historia zaginionego statku kosmicznego „Alfa”, wysłanego przed 20 laty przez NRD z misją szerzenia idei socjalizmu w kosmosie. Przedziwny Enerdolot – będący skrzyżowaniem obiektu latającego ze sceną z teatru rewiowego – na skutek błędów technicznych krążył po orbicie i w roku 2006 ląduje ponownie na ziemi. Załoga nie wie, gdzie trafiła, ani co zmieniło się przez wszystkie lata jej podróży, w związku z tym niezłomnie i z wiarą kontynuuje swoją misję.
W „La Dolce NRD” realizatorzy stworzyli pełne humoru, niezwykłych popisów wokalnych i instrumentalnych widowisko. Program zbudowany jest z piosenek z repertuaru zespołów pop, disco i rock z NRD (z repertuaru Niny Hagen, Kati Kovacs, Sonji Schmidt, Dirka Michaelisa, zespołów: Phudys, Berluc, Pankow, Karat) oraz zaangażowanych pieśni FDJ.

Przy okazji tego wydarzenia miałem wątpliwą przyjemność znaleźć się w okolicach krakowskiego Kazimierza. I powiem tak: Takiego syfu, brudu, zasikanych, obskurnych kamienic, ulic pełnych pijanych, nieletnich angoli, knajp, których jedynem atutem jest położenie geograficzne – już dawno nie widzialem. Apel do prezydenta Wałbrzycha, Piotra K. – kopnij się Pan, panie Prezydencie, do Krakowa na Kazimierz, idź do dwóch, trzech knajp. Dostaniesz Pan sałatkę na wpół zimną, piwo mętne a dla towarzystwa nieletnich angoli. Zobaczysz Pan, jak bez rewitalizacji ozywić wałbrzyskie śródmieście. A potem już tylko reklamować na Wyspach. Sukces murowany.

Kraków to stan świadomości. Galicja jaką była – taką pozostała. Tylko w synagogach jakoś więcej turystów, niż dzieci Izraela.


Opole 2009 czyli przegówno w TVP

Usłyszałem i zobaczyłem gówno. Ci co pojechali do Opola, pewnie jeszcze je poczuli, bo pogoda też była gówniana, aniołom pewnie z rozpaczy puściły zwieracze i na amfiteatr spadł gówniany deszcz… Festiwal Piosenki Polskiej stał się ucieleśnieniem historii „Cały na biało”. Tak zwani artyści stanęli na scenie, pokręcili workiem… i wszyscy spłynęli gównem, a oni cali na biało. Załamka… ludzie!!!!  – o co chodzi???


Z cyklu kulki-niekapki – zagórze

Był kiedyś taki kawał: Przychodzi milicjant do sklepu papierniczego i mówi – są zeszyty w kółka?? Nie?? To poproszę globus Krakowa. No i hahaha.. towarzystwo się bawiło…  minęły lata, mało kto dziś pamięta co to sklep papierniczy, milicja stała się policją, IQ potrzebne do służby wzrosło trzykrotnie, dzięki czemu społeczeństwu służą takie asy jak ci tu. Oni doskonale wiedzą, że nie ma zeszytów w kółka, a globus krakowa to mżonki…. czy aby na pewno?? A co by było gdyby… planeta Ziemia składała się z miliarda małych globusików.. Bzdury? Dziś zmrużyłem oczy, popatrzyłem pod światło… i zrozumiałem, że Zagórze to zielona planeta, z niewielkim akwenem wodnym pozbawionym znaczenia strategicznego, przedzielonym kamienną zaporą… I co Wy na to?