Monthly Archives: Marzec 2008

Trolling

Trolling czyli mono-clubbing. Alternatywna forma spedzania wolnego czasu, polegajaca na wlaniu w siebie maksymalnie dużej ilości piwa ograniczywszy do minimum wysilek fizyczny. Dziedzina życia spopularyzowana przez miłościwie panującego nam prezydenta Lecha K. Niezbędne wyposażenie: piwo, komputer z gołymi babkami i głupawa komedia w TV (szczególnie polecam „Świat wg Bundy’ch” lub „Buła i spóła”).


Kiedy opatrzność mówi nie – nie protestuj!

Kiedyś narysowałem krótki, kilkuobrazkowy komiks o mojej wycieczce do Świdnicy. Przedzierałem się w nim przez chaszcze, brodziłem w błocie, deszcz mnie smagał, mróz mroził do szpiku. A mogłem głupi pojechać autobusem. Kiedy wymyśliłem nocne fotografowanie Książa, ten komiks powinien być moim memento.. ale nie.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to nie jest dobry pomysł. Najpierw, na parkingu, eksplodowała mi pod nogami wielka butla wyrobu szampanopodobnego, czyli Maskowskoje Igristoje. To wytworny gentelman, na lekkim autopilocie, z bukietem półzdechłych chabazi w garsci i foliówką z trzema TYSKIMI stracił mocny argument w zbliżającej się szybkimi krokami, niewątpliwie niezbyt przyjemnej, rozmowie z ukochaną.

Niezrażony sygnałami zsyłanymi przez opatrzność szedłem dalej, niezachwiany w postanowieniu. Miła jeszcze kilka tygodni temu drga do Starego Książa zamieniona została w wielki, wypełniony błotem, plac budowy. Ślisko było i syfiasto. Krótka chwila nieuwagi, szybki balans ciałem i… gleby (czy raczej błocka) nie zaliczyłem, ale statyw walnął o kamień i szlag trafił głowicę. wwrrrrrr!

Reszta drogi upłynęła bez większych dramatów. Kiedy dotarłem do miejsca, z którego miałem fotografować, pierwszą zobaczoną rzeczą była locha z małymi warchlakami. Zanim więc rozstawiłem się z jedynym pozostałym przy życiu statywem Daniela, wybraliśmy sobie na wszelki wypadek dwa miłe drzewka, na które możnaby się wspiąć, jeśliby losze wpadło do głowy zawrzeć z nami bliższą znajomość.

Na koniec okazało się, że pomimo świąt i wielu gości w hotelu zamkowym, Książ pozostał nieoświetolny. Czas mijał, zamek zamieniał się w ponurą, ciemną bryłę. Postaliśmy, pstryknęliśmy pro forma po jednej fotce i ubłoceniu po kolana wróciliśmy do domu.


Nikola i Zbyszek – czyli szybka sesja wielkanocna

Szybka sesja ślubna w wielkanocne popołudnie. Konie, szybkie samochody, piękne kobiety… no tak to ja mogę pracować… (:


Szczawno Zdrój – Park Zdrojowy nocą

Zobacz całą galerię (1,5 MB)

Wieczorno-nocny plenerek w Parku Zdrojowym w Szczawnie Zdroju. Od dwudziestej pierwszej do zgaszenia lamp. A lamply gasną zadziwiająco szybko.

Info dla wszystkich, którzy o to pytali i pretensje mieli. WSZYSTIE FOTOGRAFIE Z TEJ SESJI DOSTĘPNE SĄ W FORMIE REPRINTÓW W FORMACIE 40X50 cm i 25X40 cm. Wszystkie informacje na maila.


No to fru-go!

Ruszamy, ruszamy. Przednówek nastał, organizm, tak jak wszystko, wyzute z wszelkich witamin odmawia wzmożonej aktywności. Poza tym realizacja dwóch duzych zlecen jakoś zniechęca do fotografowania hobbystycznego. Juz niedugo, za kilka dni, reportaż z „piekla”… chyba warto poczekać, bo ci, co widzieli zajawki, całkiem sobie chwalą…
Dzięki za kopa do pracy… Swiadomość, że jeszcze kogoś poza mną bawi oglądanie moich fotek naprawdę pomaga i mobilizuje.