Monthly Archives: Sierpień 2006

Tunezyjka

Przyjechała, pokręciła brzuchem – i zostałem pod sceną obśliniony jak pacholę, z aparatem w garści. Liczyłem na Rosjanki, ale Tunezyjka nie dała im szans.


Praga – tłumna i krzykliwa

Praha

Wycieczka do Pragi wyjątkowo udana. Poza doznaniami natury duchowej, zostawila po sobie trwalą niechęć do amrykańskiego żarcia, a raczej przybytku, w którym to żarcie serwują. Za 2 zestawy Big Mac i jedną sałatkę zapłaciliśmy 435 koron – czyli pieprzone 60 złotych polskich. To, że nie dostałem zawału serca, kiedy zobaczyłem rachunek to cud. Inaczej sie nie da tego wyjaśnić.